środa, 21 grudnia 2011

Bieluteńko ;)

Witam ;)


Dziewczyny mam nadzieję, że mi wybaczycie, ale z powodu mojej choroby nie mam siły pisać recenzji kosmetyków. Dlatego dopóki nie wyzdrowieje będzie sama prywata. Wybaczcie ;)

Dzisiaj i tak czuję się już lepiej. Chociaż mój nos i płuca mogliby się z tym nie zgodzić. Kicham co sekundę, nie zliczę ile paczek chusteczek już straciłam. Przez te wole dni przemyślałam dużo jak dla mnie ważnych spraw.
Kończy się rok i w następny chcę wejść z uśmiechem na twarzy, zobaczymy. Mam skrytą, małą nadzieje.

Dzisiaj za oknem była miła niespodzianka ;)



A na koniec Wesołych ode mnie i od Antosia ;)


9 komentarzy:

  1. Też jaram się śniegiem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie nie ma ani grama śniegu:/

    OdpowiedzUsuń
  3. aa u mnie też jest ;) mam nadzieje, że do soboty napada jeszcze więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz świetnego kociaka!

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie też spadł, od razu jakoś tak świąteczniej się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny kicur:) A u mnie śniegu nie ma..

    OdpowiedzUsuń