poniedziałek, 3 października 2011

Balsam w żelu Calmaderm

Przede wszystkim pierwszy raz spotkałam się z balsamem w postaci żelu.
Coś innego, ale nie koniecznie złego ;)



Od producenta:

Jest produktem całkowicie naturalnym, wyprodukowanym z wyciągu roślinnego aloesu, uprawianego na ekologicznych plantacjach w warunkach najwyższej jakości. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie wysokiego procentu aktywnych substancji roślinnych.  AloeVera jest skutecznym ratunkiem w przypadku powierzchownej opuchlizny, otarć oraz zaczerwienień i podrażnień skórnych (oparzenia, ukąszenia insekta), nie zawiera sztucznych barwników ani substancji zapachowych, nie ma zatem ryzyka wywołania podrażnień i alergii. 
POLECANY PO OPALANIU



Moim zdaniem:
Wielki plus ;)
Stosowałam go najczęściej na tatuaż, gdy po tygodniu smarowania maścią musiałam używać nawilżającego balsamu. Rewelacja ;)
Fajnie chłodzi skórę i przynosi ulgę. A po solarium jest idealnym balsamem ;) 
Fajnie wygładza skórę i nawilża.
Zapach ma rośliny, jak dla mnie mało przyjemny.
Barwa jak to zazwyczaj w żelach-bezbarwna.




Polecam z całego serca ;)

5 komentarzy:

  1. Ciekawy, choć nie jestem zwolenniczką żeli.

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo też właśnie go dostalam do testów i musze sie za neigo zabrać;) niebawem wizyta w solarium (pierwsza) wiec ciekawe jak sie sprawdzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda super :) Ale chyba lepiej sprawdzi się latem?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go jeszcze nie próbowałam, ale dziś to zrobię:)

    OdpowiedzUsuń